fbpx

Serwis poruszający zagadnienia prawa internetowego

Nowości prawne | 13 stycznia 2020

Pojazdy autonomiczne a prawo ruchu drogowego

W związku z dynamicznym rozwojem branży motoryzacyjnej, stoimy obecnie w obliczu wprowadzania kolejnej rewolucji w szeroko pojętym transporcie. Rewolucja dotycząca wyposażenia samochodów w silniki elektryczne na naszych oczach zmienia wspomnianą branżę. Przed nami, jak się wydaje, kolejna rewolucja przybliżająca nas do realiów z filmów SF – a mianowicie wprowadzenie na rynek pojazdów w pełni autonomicznych. Obecnie nie jest możliwe korzystanie z takiego pojazdu. Powodem tego jest wiele ograniczeń związanych nie tylko z samą technologią, co również infrastrukturą drogową. Nawet w najnowocześniejszych pojazdach marki Tesla, potrafiących automatycznie utrzymywać tor jazdy, ze względów bezpieczeństwa należy trzymać ręce na kierownicy – w innym wypadku pojazd się zatrzyma. Istnieją jednak pojazdy bardziej zaawansowane, a nawet autonomiczne pojazdy bezzałogowe. Czy pojawienie się ich na naszych drogach to kwestia przyszłości czy jedynie marzenie konstruktorów i wielbicieli nowych technologii – to się okaże. W tym miejscu jednak, jako przedstawiciele tej drugiej kategorii, przedstawiamy opisaną wizję przez pryzmat problemów prawnych, które mogą stanowić pewną barierę, a z pewnością wyzwanie, nie tylko dla prawników. 

Stopnie autonomiczności

Bardzo ciekawa jest popularna w Europie skala autonomiczności pojazdów sporządzona przez SAE International. Dzieli ona pojazdy o różnym stopniu autonomiczności według pięciopunktowej skali:

0 – brak automatyzacji. Przy tym stopniu kierowca w pełni kontroluje pojazd. Obecne co najwyżej podstawowe systemy, takie jak ABS czy tempomat.

1 – asysta kierowcy. Mamy tutaj do czynienia z pojawieniem się systemów dających namiastkę automatyzacji, takich jak asystent pasa ruchu czy aktywny tempomat.

2 – częściowa automatyzacja. Systemy z poprzedniego poziomu mogą ze sobą współpracować, zmieniając same tor jazdy oraz prędkość. 

3 – warunkowa automatyzacja. W określonych sytuacjach (np. na autostradzie lub w korku) pojazd porusza się w pełni autonomicznie. Kierowca musi jednak pozostać w pogotowiu, gotowy do przejęcia kontroli w razie potrzeby, może jednak przestać cały czas patrzeć na drogę.

4 – wysoka automatyzacja. Pojazd porusza się w pełni autonomicznie. Kierowca nie musi przejmować nad nim kontroli w żadnej sytuacji, ale ma taką możliwość.

5 – pełna automatyzacja. Pojazd może nie posiadać nawet elementów takich jak kierownica. Brak możliwości ręcznego sterowania. „Kierowca” podaje tylko cel podróży. 

Konstruktorzy i producenci nowoczesnych samochodów są obecnie w trakcie wprowadzania na rynek pojazdów poziomu trzeciego. Pojazdy popularnej Tesli to dopiero poziom drugi. Jednak jak twierdzą przedstawiciele koncernu – prawie wszystkie Tesle są gotowe na poziom czwarty i piąty, a wystarczy do tego aktualizacja oprogramowania w przyszłości. Prawdopodobnie, oprócz napisania odpowiedniego kodu, przeszkodą jest brak odpowiedniej infrastruktury oraz unormowań prawnych. 

Polskie przepisy prawa

Co ciekawe, w polskiej ustawie o ruchu drogowym przepisy dotyczące pojazdów autonomicznych goszczą od 22 lutego 2018 r. Osobny oddział ustawy, który ich dotyczy, zaczyna się od definicji pojazdu autonomicznego zawartego w art. 65k:

Ilekroć w niniejszym oddziale jest mowa o pojeździe autonomicznym, należy przez to rozumieć pojazd samochodowy, wyposażony w systemy sprawujące kontrolę nad ruchem tego pojazdu i umożliwiające jego ruch bez ingerencji kierującego, który w każdej chwili może przejąć kontrolę nad tym pojazdem.

Mamy więc w polskim ustawodawstwie prostą definicję pojazdu autonomicznego, który od zwykłego różni się jedynie tym, iż wyposażony jest w systemy, które umożliwiają jego ruch bez ingerencji kierowcy. Jednak – co bardzo ważne – kierowca musi być w każdej chwili gotowy do przejęcia kontroli nad pojazdem. Piąty poziom autonomiczności jest zatem poza wprowadzoną definicją. Czwarty również, gdyż wymóg pozostawania kierowcy w gotowości jest bezwzględny i nie może zależeć wyłącznie od jego woli. To pojazd, wyczuwając brak zaangażowania kierowcy (przykładowo poprzez zamknięte oczy lub brak rąk na kierownicy) musi zmuszać kierowcę do skupienia uwagi, a w razie niepowodzenia bezpiecznie zatrzymać się na poboczu. 

Pozostałe punkty wprowadzonych przepisów dotyczą prowadzenie prac badawczych związanych z testowaniem pojazdów autonomicznych w ruchu drogowym na drogach publicznych. Dotyczą one między innymi procedury i wymagań bezpieczeństwa oraz uzyskania zezwolenia na przeprowadzenie badań pojazdów autonomicznych. Organizator takich badań jest obowiązany m.in. umożliwić policji wykonywanie czynności niezbędnych do zapewnienia bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz ochrony życia i zdrowia ludzi oraz mienia w trakcie prowadzenia prac badawczych, zapewnić, aby w trakcie prowadzenia prac badawczych w pojeździe autonomicznym, w miejscu przeznaczonym dla kierującego, znajdowała się osoba posiadająca uprawnienia do kierowania pojazdem itp. Jak widać zatem, celem wprowadzenia obecnych przepisów jest zapewnienie bezpieczeństwa nawet nie z ruchem drogowym takich pojazdów, a z prowadzeniem badań w związku z możliwością ich wykorzystania w przyszłości. 

Problem odpowiedzialności cywilnej i karnej

Jednym z problemów prawnych związanych z funkcjonowaniem pojazdów autonomicznych jest problem odpowiedzialności za wypadki spowodowane błędem pojazdu autonomicznego. Nawet najdoskonalszy system może zawieść i doprowadzić w efekcie do powstania szkody na czyimś mieniu lub, co gorsza, uszczerbku na zdrowiu lub życiu. Pojazd nie zapłaci odszkodowania, ani nie odpowie karnie. Pozostaje jedynie odpowiedzialność producenta, odpowiedzialnego pracownika producenta, albo kierowcy/pasażera. Przy aktualnym poziomie autonomiczności pojazdów to kierowca odpowiada za spowodowane naruszenia, nawet jeśli pojazd poruszał się autonomicznie. I jest to rozwiązanie oczywiste – w końcu obecnie kierowca jest jedynie wspierany wszelkimi systemami i musi pozostać gotowy do zareagowania, gdy zajdzie taka potrzeba. W związku z tymi i innymi wątpliwościami prawnymi, z pewnością ustawodawca będzie wprowadzał kolejne przepisy regulujące mogące pojawić się problemy prawne, tak jak wprowadzony oddział 6 ustawy prawa ruchu drogowego. Z pewnością portal PrawoInternetu.eu będzie informował o nowościach w związku z rozwojem również tej technologii, która, podobnie jak Internet, zmienia nasze codzienne życie.  

Podsumowanie

Przyszłość transportu leży obecnie w rękach osób opracowujących systemy autonomiczności – głównie twórców czujników i programistów piszących algorytmy współpracy tych czujników oraz ich reakcji na nieprzewidywalną sytuację na drogach. Jednak jest jeszcze jedna grupa, od której ta przyszłość jest zależna – władza ustawodawcza. Stoi przed nią równie trudne zadanie opracowania systemu prawnego, w którym będzie możliwe funkcjonowanie cywilizacji posługującej się pojazdami prowadzonymi nie przez świadomego kierowcę, ale opartymi wyłącznie na skomplikowanych algorytmach. Zresztą odpowiedzialność sztucznej inteligencji za wyrządzoną szkodę czy popełniony błąd może okazać się wyzwaniem, z jakim będą w przyszłości musieli zmierzyć się również prawnicy.

Polecane artykuły

domena internetowa

o E-commerce

Czy domena internetowa chroniona jest prawem?

Domena internetowa jest niejako adresem naszej strony w sieci. Nie każdy wie o tym, że tak naprawdę właściwy adres strony internetowej to jej adres IP, który ma formę przykładowo: 172.217.16.3 i to dopiero tak zwane serwery DNS dbają o to, byśmy nie musieli zapamiętywać takich ciągów cyfr. Dzięki nim po wpisaniu w pasek przeglądarki frazy […]

Wszelkie prawa zastrzeżone przez Prawo Internetu 2020