fbpx

Serwis poruszający zagadnienia prawa internetowego

Zadaj pytanie

Nowości prawne | 18 marca 2021

Ustawa o ochronie wolności słowa w Internecie – nowe prawo dla portali społecznościowych?

Ustawa o ochronie wolności słowa w Internecie dla mediów społecznościowych

Obecnie media społecznościowe posiadają znaczną liczbę zarejestrowanych użytkowników. Stanowią one miejsce wymiany poglądów w sieci i w dużym stopniu zastąpiły pod tym względem fora internetowe. Jednak, o ile fora internetowe można określić jako dużą liczbę pojedynczych tworów, pozostających w osobnych zarządach i skupionych raczej wokół jednej konkretnej dziedziny, tak obecne media społecznościowe to ogromne, ogólnoświatowe platformy zrzeszające większość użytkowników sieci. Posiadają one więc w swoich rękach spore możliwości kreowania poglądów wśród społeczności. Korporacje zarządzane są jednak przez ludzi posiadających własne poglądy. Pojawia się więc niebezpieczeństwo usuwania postów i komentarzy niezgodnych z tymi poglądami i kreowanie w ten sposób własnej rzeczywistości, która przedstawiana by była wszystkim użytkownikom serwisu. Ze względu na masowe zasięgi dzisiejszych największych mediów społecznościowych, prawodawcy wielu krajów stosują prawne normy regulujące ich działanie. A jedną z takich regulacji ma być ustawa o ochronie wolności słowa w Internecie, której projekt został niedawno przygotowany przez ministerstwo sprawiedliwości.

Powołanie Rady Wolności Słowa

Jednym z założeń planowanej ustawy jest powstanie w Polsce Rady Wolności Słowa, która miałaby czuwać nad prawidłowością usuwania z portali społecznościowych przez ich administrację komentarzy, wpisów czy całych kont i pilnować, by usunięcia te były zasadne oraz nie naruszały wolności słowa. Rada Wolności słowa składałaby się z pięciu ekspertów z dziedziny prawa oraz nowych technologiii, powoływana byłaby przez Sejm kwalifikowaną większością 3/5 głosów na sześcioletnią kadencję.

Procedura

Zgodnie z nowym prawem, po usunięciu wypowiedzi lub konta na portalu społecznościowym użytkownikowi przysługiwałoby prawo złożenia reklamacji do tego serwisu, na której rozpatrzenie serwis będzie miał 48 godzin. Jeżeli serwis reklamacji nie uwzględni, przysługiwać będzie od tego momentu przez siedem dni prawo do złożenia odwołania do Rady Wolności Słowa. Ta będzie miała 7 dnia na rozpatrzenie odwołania. W przypadku, gdy Rada podtrzyma decyzję serwisu, użytkownik będzie mógł w ciągu 30 dni złożyć skargę do sądu administracyjnego.

Reklamacja do serwisu

Zatem pierwszym krokiem jaki będzie można podjąć, gdy uznamy, że wolność słowa jest ograniczana – a jakiego implementację w serwisach wymusi nowelizacja – będzie możliwość złożenia reklamacji do samego serwisu, na rozpatrzenie której serwis będzie miał 48 godzin. Jeżeli Serwis uwzględni reklamację – będzie musiał przywrócić usunięty wpis lub profil.

Odwołanie do Rady Wolności Słowa

Od momentu otrzymania odpowiedzi nieuwzględniającej reklamacji przez serwis, użytkownik będzie mógł w ciągu siedmiu dni złożyć odwołanie do Rady Wolności Słowa. Rada w ciągu siedmiu dni podejmie decyzję, czy zarzuty są słuszne i jeśli je potwierdzi – serwis będzie musiał przywrócić nasz wpis bądź profil. Za niedostosowanie się do rozstrzygnięcia Rada będzie mogła nałożyć na serwis karę w wysokości od 50 tys. zł do nawet 50 mln zł.

Skarga do sądu administracyjnego 

Jednak uznanie przez Radę Wolności Słowa naszego odwołania za bezpodstawne nie zamyka nam dalszej drogi dochodzenia swoich praw. Od momentu doręczenia odmownej decyzji Rady użytkownik będzie mieć 30 dni na złożenie skargi do sądu administracyjnego. Za niedostosowanie się do rozstrzygnięcia sądu, Rada również będzie mogła nałożyć na serwis karę we wspomnianej wyżej wysokości.

Pozostałe uregulowania nowej ustawy

W drodze nowej ustawy nałożony zostanie na serwisy również obowiązek wyznaczenia przedstawiciela do kontaktów z sądami oraz Radą Wolności Słowa.

Ponadto powstanie możliwość złożenia tak zwanego „pozwu ślepego”. Będzie to pozew o ochronę dóbr osobistych, który składany będzie bez podawania swoich danych osobowych. W takim pozwie jedynymi wymaganymi danymi będą: adres URL, pod którym doszło do naruszenia, godzina i data naruszenia (dokonania wpisu) oraz nazwa profilu osoby naruszającej dobra osobiste. Rozwiązanie to w opinii Kancelarii Prawnej Grabowski jest rozwiązaniem pożądanym. Kancelaria Prawna specjalizująca się w ochronie dóbr osobistych w Internecie wielokrotnie spotkała się z trudnością ustalenia personaliów naruszyciela, który dopuszczał się naruszeń działając anonimowo. W takiej sytuacji prawnicy zmuszeni są do prowadzenia niełatwej procedury przed organami ścigania, prokuraturą oraz Urzędem Ochrony Danych Osobowych w celu ustalenia danych sprawcy. Dopiero w dalszej kolejności możliwe jest złożenie pozwu w drodze sądowej. Instytucja pozwu ślepego pozwoliłaby, jak się wydaje skrócić tę drogę. Oczywiście pod warunkiem, że przepis prawa odnalazłby się w praktycznym zastosowaniu a wymiar sprawiedliwości otrzymałby narzędzia aby go powszechnie stosować oraz jeśli przepisy te nie będą elementem walki politycznej tylko zostaną wykorzystane faktycznie w szlachetnym celu.

Podobieństwo do rozwiązań europejskich

Podobne rozwiązania stosowane są już w praktyce w kilku europejskich krajach, takich jak Niemcy czy Francja, a nawet proponowane na szczeblu Komisji Europejskiej. Jednak jak podkreśla Minister Sprawiedliwości rozwiązanie proponowane przez polskie ministerstwo różni się od tych stosowanych w innych krajach i w swojej konstrukcji zapewnia większą niezależność składu orzekającego oraz możliwość debaty w sprawach naruszenia wolności wypowiedzi.

Podsumowanie

Projekt ustawa o ochronie wolności słowa w Internecie może stanowić dobry krok w stronę ochrony wolności słowa m.in. w sprawie portali społecznościowych jako miejsca swobodnej dyskusji i wymiany poglądów. Może także stanowić skuteczne narzędzie ochrony dóbr osobistych innych osób, które niestety często są bezprawnie naruszane. Z drugiej strony projekt ustawy może także budzić obawy o to że nowe prawo będzie nadużywane przez polityków i że powołanie Rady jest kontrowersyjnym pomysłem, a sprawy powinny być rozpatrywane wyłącznie bezpośrednio przez niezależny sąd. Trudno odnieść się w tej dyskusji gdyż ma ona walory raczej polityczne niż prawne. Pomijając jednak te dywagacje jak już wspomniano powyżej z punktu widzenia prawników, którzy często podejmują działania chroniące prawa swoich klientów przed naruszeniami w Internecie, zmiany w prawie mogłyby ułatwić obecne procedury i spowodować, że ochrona tu byłaby bardziej skuteczna.  

Polecane artykuły

sprzedaż domeny internetowej

Dla marketingu

Sprzedaż domeny internetowej – praktyczne wskazówki

Domena internetowa to niejako adres naszej strony w internecie, posiadający bardziej przyjazną formę od numeru IP. Pasujący i prosty adres jest odpowiednikiem dobrej lokalizacji naszego biznesu w świecie rzeczywistym. Dlatego niekiedy dobre domeny sprzedają się za naprawdę duże pieniądze. Najdrożej sprzedana domena na świecie w postaci lasvegas.com kosztowała nabywcę 90 mln dolarów. Najdroższą w polskiej […]

Wszelkie prawa zastrzeżone przez Prawo Internetu 2021