fbpx

Serwis poruszający zagadnienia prawa internetowego

o Aplikacjach | 29 października 2019

Prawne aspekty mikropłatności w grach free to play

mikropłatności w grach free to play

W ostatnim czasie bardzo dużą popularnością cieszą się gry free to play. Każdy może je pobrać i grać w nie za darmo, lecz w trakcie gry ma możliwość dokonania płatności – przykładowo za zakup różnych przedmiotów lub przyspieszania niektórych etapów gry. Tak rozumiane mikropłatności stały się modelem biznesowym twórców gier online. Nie zawsze jednak ich nazwa jest adekwatna do faktycznego stanu rzeczy, gdyż w niektórych grach wysokość pojedynczej mikropłatności może wynosić nawet kilka tysięcy złotych.

Zyski z gier free to play

Odsetek graczy, którzy decydują się zapłacić za jakiś przedmiot w grze, jest niewielki. Oscyluje około dwóch procent wszystkich grających. Mimo tego, że płaci jedynie średnio co pięćdziesiąty gracz, to grupa ta generuje na tyle duże zyski, że twórcy często zarabiają na grach free to play więcej niż na tych, za zakup których trzeba zapłacić, ale nie ma w nich systemu mikropłatności.

Należy wskazać, że mikropłatności występują nie tylko w grach free to play, chociaż głównie to właśnie z nimi są kojarzone. Płatne gry często posiadają również możliwość zakupu wirtualnych przedmiotów za prawdziwe pieniądze. Najczęściej są to jednak jedynie dodatki kosmetyczne, jak na przykład strój dla postaci, a nie rzeczy zapewniające realną przewagę dla graczy wydających pieniądze względem pozostałych lub uzależniające od ich zakupu dalszą rozgrywkę.

Dzieje się tak bardziej ze względu na prawa rynku niż obostrzenia prawne. Społeczność graczy raczej nie przyjmuje dobrze gier, w których pomimo wydania pieniędzy na ich zakup należy później dopłacać za możliwość dalszej gry. Jeszcze bardziej krytykowanym rozwiązaniem jest potrzeba dopłacania do rozgrywki, by mieć jakiekolwiek szanse na rywalizację z graczami, którzy płacą. Taki system nazywany jest pay to win, czyli płać, by wygrać.

Prawodawcy zauważają rosnącą popularność gier free to play z mikropłatnościami i fakt, że wiąże się z tym potrzeba odpowiednich regulacji. Tematem zaczynają się również interesować organy Unii Europejskiej. Prawdopodobnie kwestią czasu jest powstanie odpowiedniej dyrektywy lub rozporządzenia regulującego kwestie mikropłatności.

Komisja Europejska o free to play

W 2014 roku miały miejsce konsultacje przedstawicieli Komisji Europejskiej z przedstawicielami krajów wspólnoty oraz największych korporacji prowadzących sklepy z aplikacjami, takimi jak Apple czy Google. Podczas rozmów przedstawiciele Komisji wyrazili obawy związane z tematem mikropłatności, omówiono też cztery najważniejsze postulaty, jakie powinny spełniać takie gry.

Rzeczywiste koszty

Przede wszystkim gry reklamowane jako bezpłatne nie powinny wprowadzać w błąd co do rzeczywistych kosztów. Ma to znaczenie głównie dla sposobu prezentacji takiej gry w sklepie z aplikacjami. Już na tym etapie powinno być jasne czy gra posiada wewnętrzny system mikropłatności, czy też nie.

Dzieci a gry

Po drugie, ze względu na szczególną podatność dzieci na takie rozwiązania, należy objąć je w tej kwestii wyjątkową ochroną i nie stosować opcji nakłaniających je do zakupu.

Brak domyślnych ustawień

Po trzecie, konsumenci powinni być odpowiednio informowani o ustaleniach dotyczących płatności, a zakupy nie powinny być obciążane domyślnymi ustawieniami bez wyraźnej zgody konsumentów. Chodzi tutaj o to, aby nikt nie dokonał mikropłatności przypadkiem, bądź — co gorsza — aplikacja nie robiła tego za niego automatycznie w ramach domyślnych ustawień.

Łatwy kontakt

Ostatni postulat wiąże się z obowiązkiem ułatwienia kontaktu. Osoby odpowiedzialne za grę powinny podać adres e-mail, aby konsumenci mogli się z nimi skontaktować w przypadku zapytań lub skarg.

Pełną wypowiedź Komisji Europejskiej można przeczytać tutaj.

Mikropłatny hazard

Tzw. lootboxy to skrzynki w grach zawierające losową zawartość, często dostępne do zakupu za prawdziwe pieniądze. Gracz, kupując taką skrzynkę, nie ma świadomości, co ona zawiera — dowiaduje się dopiero po jej otwarciu. Skupiło to uwagę niektórych organów krajów Unii Europejskiej. Belgia zakazała takiej formy zakupu wirtualnych przedmiotów, uznając ją za hazard i sankcjonując jej stosowanie karą do pięciu lat więzienia lub do 800 tys. euro grzywny. Jeszcze ostrzejsze kary przewidziano w przypadku lootboxów kierowanych do dzieci. Podobnie postąpiła Holandia. Nie wszystkie kraje wychodzą jednak z podobnego założenia. Przykładowo Wielka Brytania zajęła stanowisko odmienne i nie widzi potrzeby zakazywania takiej formy zdobywania przedmiotów w grach.

Polska ustawa

Jak natomiast wygląda to w świetle polskiej ustawy o grach hazardowych? Ministerstwo Finansów wypowiedziało się w tej sprawie jednoznacznie. Wedle aktualnej interpretacji, lootboxów w grach nie można nazwać hazardem, gdyż nie wypełniają one jego ustawowych przesłanek. Samo istnienie elementu losowości nie może o tym przesądzać, gdyż jest on obecny w wielu elementach życia, które hazardem nie są.

Alternatywa 

Nikt nie spodziewa się jednak, że twórcy będą wypuszczać darmowe gry z czysto altruistycznych motywacji. Napisanie kodu gry, odpowiednie licencje, testy i wiele innych aspektów generuje koszty. Alternatywnym sposobem monetyzacji darmowych gier jest wyświetlanie reklam graczom. W takiej sytuacji w zdecydowanej większość przypadków będziemy mieć do czynienia z umową najmu powierzchni reklamowej między właścicielem praw do gry a reklamodawcą. 

Podsumowanie

Oferowanie darmowej gry z możliwością dokupowania dodatkowych udogodnień jest dziś popularnym sposobem na jej monetyzację. Okazuje się bowiem, że gracze okazjonalni bardziej skłonni są po takową sięgnąć, a gdy już wciągną się w rozgrywkę — również zostawić w niej prawdziwe pieniądze. Należy jednak pamiętać, by mikrotransakcje były uczciwe i nie wprowadzały nikogo w błąd, zwłaszcza dzieci. Spodziewamy się, że w niedługim czasie powstaną bardziej szczegółowe regulacje prawne związane z mikropłatnościami. Do tego czasu pozostaje nam jedynie kierować się zdrowym rozsądkiem i ogólnymi przepisami prawa konsumenckiego oraz wytycznymi oficjalnych instytucji, takich jak Komisja Europejska.

Polecane artykuły

o Blogach

Content marketing aspekty prawne

W obecnych czasach wspomaganie sprzedaży poprzez marketing treści jest coraz bardziej popularne. Blogi, vlogi czy artykuły sponsorowane są codziennością w środowisku Internetu. Użytkownicy chcą otrzymywać rzeczowe i kompleksowe informacje w danym temacie, aby móc podjąć właściwą decyzję zakupową. W tym celu sprzedawcy zamieszczają treści mające za zadanie ułatwić konsumentowi dokonanie zakupu czy podjęcie decyzji w […]

Wszelkie prawa zastrzeżone przez Prawo Internetu 2019